Wyprzedzał na pasach. 54-latek jechał mimo cofniętych uprawnień

Czas czytania: 6 min.

To kolejny przypadek, który pokazuje, jak szybko brawura na drodze może skończyć się poważnymi konsekwencjami. Policjanci tyskiej drogówki zatrzymali 54-letniego mieszkańca Mikołowa, który na al. Bielskiej w Tychach wyprzedzał inny samochód na oznakowanym przejściu dla pieszych. Podczas kontroli wyszło na jaw, że mężczyzna miał już cofnięte uprawnienia do kierowania, odmówił przyjęcia mandatu, a jego sprawą zajmie się teraz sąd.

54-latek z Mikołowa zatrzymany po niebezpiecznym manewrze w Tychach

Do interwencji doszło na al. Bielskiej w Tychach. Policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę Audi, który dopuścił się szczególnie niebezpiecznego wykroczenia. Jak przekazano, 54-letni mieszkaniec Mikołowa wyprzedzał inny pojazd na oznakowanym przejściu dla pieszych, rażąco naruszając obowiązujące przepisy. Taki manewr należy do najbardziej ryzykownych zachowań na drodze. W rejonie pasów każda chwila nieuwagi może prowadzić do tragedii, dlatego policja reaguje na podobne przypadki natychmiast.

Mikołowianin miał cofnięte uprawnienia do kierowania

W trakcie policyjnej kontroli okazało się, że wykroczenie drogowe nie było jedynym problemem kierowcy. Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna już wcześniej stracił uprawnienia do kierowania pojazdami na mocy decyzji administracyjnej. Mimo tego nadal siadał za kierownicą. Jak podkreślono, nie był to też jednorazowy incydent. 54-latek kolejny raz złamał przepisy w warunkach recydywy. W ciągu dwóch lat ponownie naruszył zakaz wyprzedzania w rejonie przejścia dla pieszych.

Mandat 3 tys. zł i 15 punktów. Kierowca odmówił przyjęcia

Za popełnione wykroczenie policjanci nałożyli na kierowcę mandat w wysokości 3 tys. złotych oraz 15 punktów karnych. Mężczyzna odmówił jednak jego przyjęcia. To oznacza, że sprawa nie zakończy się na samej kontroli drogowej. Z uwagi na odmowę przyjęcia mandatu, a także na niestosowanie się do decyzji o cofnięciu uprawnień, sprawa zostanie skierowana do Sądu Rejonowego w Tychach. Na tym konsekwencje się nie skończyły. Z powodu braku możliwości przekazania pojazdu osobie uprawnionej, samochód został usunięty z drogi na koszt właściciela. To dodatkowy koszt, który kierowca będzie musiał ponieść niezależnie od dalszego postępowania sądowego.

Policja przypomina: przepisy mają chronić życie i zdrowie

Policjanci podkreślają, że bezpieczeństwo na drodze zależy od odpowiedzialnych decyzji każdego kierowcy. Szczególnie dotyczy to miejsc, w których piesi powinni czuć się bezpiecznie, czyli przejść dla pieszych.

„Przypominamy, że bezpieczeństwo na drodze zależy od odpowiedzialnych decyzji każdego z nas. Nie ignorujmy przepisów – zostały one stworzone, aby chronić życie i zdrowie uczestników ruchu drogowego. Nie wsiadajmy za kierownicę bez uprawnień i nie podejmujmy ryzykownych manewrów, zwłaszcza w rejonie przejść dla pieszych.”

Służby zwracają też uwagę, że prowadzenie pojazdu mimo cofniętych uprawnień to poważne naruszenie prawa. Może skutkować wysoką karą finansową, sądowym zakazem prowadzenia pojazdów, a nawet karą do 2 lat pozbawienia wolności.

Sprawa mieszkańca Mikołowa trafi do sądu

Przypadek 54-latka z Mikołowa pokazuje, że wcześniejsze sankcje nie zawsze powstrzymują kierowców przed kolejnymi naruszeniami. Tym razem skończyło się policyjną interwencją, odmową przyjęcia mandatu, odholowaniem auta i skierowaniem sprawy do sądu.

To również kolejny sygnał, że policja szczególnie uważnie przygląda się zachowaniom kierowców w pobliżu przejść dla pieszych. I reaguje tam, gdzie lekceważenie przepisów może stworzyć realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe