Wiadomości z Mikołowa

Koniec poszukiwań. Zatrzymano sprawcę śmiertelnego potrącenia na Gliwickiej

  • Dodano: 2021-09-22 07:30, aktualizacja: 2021-09-22 07:43

Mikołowska policja potwierdza – kierowca, który w sobotę śmiertelnie potrącił kobietę na przejściu dla pieszych na ul. Gliwickiej (DK 44) został zatrzymany.

Do tragicznego wypadku doszło w sobotę 18 września około 5.30 rano na przejściu dla pieszych na ul. Gliwickiej na DK 44 w Śmiłowicach. Na pasach zginęła 41-letnia mieszkanka Rudy Śląskiej, której mimo reanimacji prowadzonej przez zespół pogotowia ratunkowego na miejscu zdarzenia nie udało się uratować.

Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, 41-letnia mieszkanka Rudy Śląskiej przechodziła przez jezdnię mimo czerwonego światła. Sprawca wypadku ze skutkiem śmiertelnym uciekł, nie udzielając pomocy ofierze.

Śląska policja przez kilka dni prowadziła intensywne poszukiwania sprawcy śmiertelnego wypadku. Finalnie udało się zatrzymać poszukiwanego kierowcę, poruszającego się czarną skodą. Ustalenie marki i koloru samochodu było możliwe za sprawą uszkodzonych części karoserii pojazdu, leżących na jezdni. Mężczyzna, który śmiertelnie potrącił kobietę po fakcie odjechał w kierunku centrum Mikołowa.

Sprawca śmiertelnego wypadku na DK 44 zatrzymany

Jak informuje KPP Mikołów, policjantom Wydziału Kryminalnego udało się zatrzymać kierującego osobówką. To 32-letni mikołowianin. Kierowca znalazł się już w policyjnej izbie zatrzymań, a w środę zostanie doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Mikołowie.

Do zatrzymania doszło we wtorek 21 września około godziny 18.00. Funkcjonariusze zabezpieczyli również czarną skodę fabia, którą mikołowianin poruszał się w chwili wypadku, a także telefon komórkowy sprawcy.

Wiadomo również, że w środę rano w katowickim Zakładzie Medycyny Sądowej ma odbyć się sekcja zwłok potrąconej przez samochód 41-latki.

Komentarze (10)    dodaj komentarz »

  • moniek

    Piesza też powinna być ukarana za wejście na czerwonym.Np. kremacja zamiast zwyczajowego pochówku.

  • jorguś

    Poltka głosi że kierowca był miejscowy (lub mieszkał niedaleko) i że nie siedzi w areszcie bo żekomo się okazało że mając zielone światło najechał na leżącą na przejściu kobietę...

  • Polonista

    Taaa, żekomo

  • jorguś

    Niestety ale Gliwicka przy obecnym natężeniu ruchu jest po prostu niebezpieczna. Wyjazdy na nią to karkołomne zadanie a sama jazda pon nie oświetlonych odcinkach może sprawić wiele niespodzianek. Kierowca jadąc od Gliwic miał przed sobą zakręt w prawo i kilkadziesiąt metrów by zareagować na sygnalizację i dostrzec pieszą na pasach. Pewnie dostrzegł zielone światło więc tak jak większość nie zdjął nogi z gazu, ale kobiety już nie zauważył. Bywa, pewnie jechał zbyt szybko, ale dlaczego uciekł nie zainteresowawszy się jej losem ani nie próbował pomóc?... Można wszystko tłumaczyć, ale niema usprawiedliwienia dla takiego zachowania...

  • Ania

    Na górce mikołowskiej przejścia dla pieszych zostaną oświetlone jeżeli też dojdzie do wypadku. Dlaczego zawsze wszystko zbyt późno?

  • T.Ś.

    Moje zdanie. Skrzyżowanie jest ze złą sygnalizacją i jest niebezpieczne. Jest tam bardzo duże natężenie ruchu samochodów osobowych i ciężarowych. Piesi to rzadkość zato kierowcy wyjeżdżający z Górnośląskiej w kierunk Gliwic nie są w stanie włączyć się do ruchu, trzeba pasażera wysłać do przycisku przejścia, aby nastąpiła zmiana świateł aby włączyć się do ruchu. Czasami trzeba długo czekać żeby światło dla pieszych się zmieniło(1-1,5min). Piesza mogła się niecierpliwić i dlatego weszła na czerwonym a 5:30 rano to jeszcze szarówka.

  • Szofer

    ale masz problem! próbowałeś kiedyś wyjechać z Łącznej w kierunku Gliwic? to dopiero porażka!!! poza tym skrzyżowanie przy byłej szkole o którym piszesz nie jest z sygnalizacją, sygnalizacja jest zrobiona dla pieszych i dotyczy przejścia a nie wyjeżdżających z Górnośląskiej lub Jesionowej ....

  • Kord

    "Piesza mogła się niecierpliwić"... To teraz jej się już nigdzie nie będzie spieszyć... Jest rano, okres jesienny, ludzie jadą do pracy często sami jeszcze się dobrze nie budząc... Tamten rejon jest w ogóle do niczego pod względem liczby wypadków itd. najprawdopodobniej to w ogóle nie była wina kierowcy ( czego na sto procent stwierdzić nie jestem w stanie), ale spanikował, nie udzielił pomocy i uciekł. Scenariusz najgorszy z możliwych, kara z całą pewnością będzie surowa

  • Robert

    Sprawca wypadku uciekł więc będzietraktowany tak jakby spowodował wypadek będąc w stanie nietrzeźwym, czyli po pijaku.

  • Fifroł

    Bzdura.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu mojMikolow.pl.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.