W radzie nadzorczej mikołowskiego szpitala zasiadają lokalni politycy, którzy wzbogacają się na działaniu potężnie zadłużonej placówki. Lekarz, który zaczął głośno mówić o sprawie, ma zostać zwolniony.
Dorabiają w szpitalu
Jak podaje portal Wirtualna Polska, w radzie nadzorczej szpitala powiatowego w Mikołowie zasiada m.in. wiceburmistrz miasta Mateusz Handel, który w zeszłym roku pracując w Urzędzie Miasta, zarobił 270 tys. złotych. Ponadto jest członkiem rady nadzorczej komunalnej spółki Zakład Inżynierii Miejskiej oraz Akademickiego Centrum Zdrowia, za co również otrzymuje wynagrodzenie. Jak podkreślił w rozmowie z Wirtualną Polską, posiada odpowiednie kwalifikacje do zasiadania w wymienionych radach nadzorczych – wskazuje, że jego bezpośrednia interwencja przyczyniła się do tego, że dwa lata temu szpital nie przestał funkcjonować i działa do dziś. Starosta mikołowski przyznał za to, że polecił Mateusza Handla do rady nadzorczej ze względu na to, że ten jest wiceburmistrzem.
Burmistrz Mikołowa, Stanisław Piechula, opublikował oświadczenie dotyczące udziału Wiceburmistrza Mateusza Handla w Radach Nadzorczych Szpitala oraz Zakładu Inżynierii Miejskiej. Stwierdza w nim, że to on podjął decyzję o powierzeniu Mateuszowi Handlowi tych funkcji.
-Była to decyzja świadoma, przemyślana i podyktowana wyłącznie dobrem Mikołowa oraz jego mieszkańców. Gdybym dziś miał podjąć ją ponownie – zrobiłbym dokładnie to samo. Nie kierowałem się sympatią ani polityką. Kierowałem się kompetencjami. Mateusz Handel jest prawnikiem, posiada kwalifikacje wymagane do pełnienia funkcji w radach nadzorczych, ukończył studia MBA, posiada certyfikat PRINCE2 oraz wieloletnie doświadczenie w zarządzaniu projektami, finansami publicznymi i realizacji strategicznych przedsięwzięć samorządowych. Od lat współtworzy najważniejsze decyzje dotyczące rozwoju naszego miasta i wielokrotnie udowodnił, że potrafi podejmować odpowiedzialne decyzje nawet w najtrudniejszych sytuacjach. – czytamy w oświadczeniu burmistrza.
Z pełnym oświadczeniem zapoznacie się w poniższym poście.
Lekarz ma zostać zwolniony
Wirtualna Polska wskazuje, że na mikołowskim szpitalu zarabiać ma również Grzegorz Gwóźdź, radny Koalicji Obywatelskiej z Tychów. Przez 4 miesiące ubiegłego roku miał otrzymać około 17 tysięcy złotych. Od lutego 2025 roku jest dyrektorem Szpitala Chorób Płuc w Orzeszu – tam miał zarobić około 149 tysięcy złotych.
To jednak nie wszystko – zdecydowanie najwięcej kontrowersji budzi zatrudnienie w mikołowskim szpitalu etatowego sekretarza powiatu, Łukasza Ryguły, który pełni również funkcję wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej w Mikołowie. Jak wyjaśnił starosta, sekretarz został zatrudniony, aby móc mieć swobodny dostęp do dokumentów i patrzeć pracownikom szpitala na ręce – mimo że z racji pełnionej funkcji i tak powinien wspierać i nadzorować działania szpitala.
Robert Świderski, ordynator Oddziału Chorób Wewnętrznych od dłuższego czasu zgłaszał nieprawidłowości w szpitalu – twierdzi, że od kiedy zaczął mówić o nich głośno, spotykają go różne nieprzyjemności – wysłano go na 3 miesiące do pracy w POZ oraz ukarano naganą. Finalnie ma zostać zwolniony – jako powód podano m.in. utratę zaufania przez podważanie decyzji organizacyjnych i rozpowszechnianie krytyki o swoim pracodawcy.






![Mikołów: tłumy na rynku podczas Protestu z Wykrzyknikiem [ZDJĘCIA]](https://cdn.silesia.info.pl/public-media/2019/04/849839.informacja.webp)









Dodaj komentarz