Wiadomości z Mikołowa

Segregacja nam się opłaca

  • Dodano: 2021-04-09 15:15

Dotyczą nas wszystkich bo każdy z nas je produkuje. Niezależnie od wieku, statusu majątkowego, wykształcenia czy miejsca zamieszkania. W kwestii radzenia sobie z odpadami komunalnymi różnimy się jedynie poziomem wiedzy, dzięki której w sposób właściwy pozbywamy się ich z naszych domostw.


Jedną z pierwszych norm społecznych, którą poznajemy jeszcze jako dzieci, jest proste i zapadające w pamięć „nie śmieć”, „wyrzuć to do kosza”. Rodzice powtarzają te zasady swoim pociechom od pokoleń. W przeważającej większości ta prosta nauka, świadcząca o naszej kulturze osobistej, zostaje z nami przez całe życie. Jednak poza nieśmieceniem naszą uwagę musimy zwrócić również na to, co i gdzie wyrzucamy.


Zwiększający się z roku na rok poziom produkcji towarów oraz naszej ich konsumpcji sprawiły, że prawdziwym wyzwaniem z jakim musimy się zmierzyć jest nie tyle samo wyrzucanie śmieci, co sposób w jaki to robimy. Segregacja odpadów, to już nie przejaw wrażliwości na kwestie ochrony środowiska naturalnego, od początku roku jest ona obowiązkowa, a cele w zakresie recyklingu określone przez Unię Europejską, zmuszają nas wszystkich do sumiennego podejścia do tematu.


Chcąc podwyższyć świadomość dotyczącą segregacji odpadów urząd miasta rozpoczął kampanię edukacyjną - Akcja Segregacja, która ma pomóc w lepszym, bardziej efektywnym rozdziale przydomowych odpadów na poszczególne ich frakcje.


Mateusz Handel, pomysłodawca przedsięwzięcia zwraca uwagę na dwa aspekty. Z roku na rok rośnie liczba produkowanych w naszym mieście śmieci (w roku 2020 było to prawie 20 tysięcy ton), cieszy fakt, że zwiększa się strumień odpadów, które segregujemy.

W dalszym ciągu daleko nam jednak do osiągnięcia poziomu wymaganego przez UE.

W tym przypadku, spełnianie norm unijnych zwyczajnie nam się opłaci. Poziom segregacji odpadów ma wpływ na cenę jaką płacimy za ich wywóz. Frakcja odpadów zmieszanych jest najdroższa ze wszystkich.


Nasza konsumpcja, codzienne zakupy jak i te, które służyć nam mają przez lata nierozerwalnie łączą się z powstawaniem odpadów. Gospodarka o obiegu zamkniętym – do której dąży Unia Europejska – to nic innego jak dzielenie się, pożyczanie, ponowne użycie, naprawa, i recykling istniejących materiałów i produktów tak długo, jak to możliwe. W praktyce oznacza to ograniczenie odpadów do minimum. Te, których nie unikniemy, musimy odpowiednio segregować, stąd pomysł na akcję, która pomoże mieszkańcom działać właściwie– tłumaczy Mateusz Handel, zastępca burmistrza Mikołowa.


Edukacyjna Akcja Segregacja prowadzona będzie zarówno w przestrzeni miejskiej jak i internetowej. Poza zwróceniem uwagi na selekcję codziennych, domowych odpadów, tłumaczy również jak powinniśmy postępować z tymi powstającymi po remontach mieszkań, przybliżając działalność miejskiego Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów. Zwraca również uwagę na to, co i w jaki sposób należy utylizować na cmentarzach.

Więcej o akcji na www.odpady.mikolow.eu i facebookowym profilu Dbamy o to, co mamy.

Segregacja nam się opłaca

Komentarze (3)    dodaj komentarz »

  • jorg

    Jedynie co umiecie robić to doić kasę z mieszkańców

  • Jorguś

    Dobry temat artykułu WAM SIĘ OPŁACA! Gdzie punkty skupu surowców wtórnych, gdzie sortownie w firmach mających odbierać śmieci oszuści? Dlaczego to obywatel ma sortować śmieci i jeszcze płacić za wywóz gotowych do odsprzedaży i posegregowanych surowców wtórnych?

  • Kuba Batanachama

    Panie Handel jak można tak bezczelnie kłamać i wpierać mieszkańcom że produkują śmieci?! Jedyne co produkujemy to to co spuszczamy w muszlach klozetowych, a i to sprzedajecie jako nawóz rolnikom na pola. Cała reszta wpychana nam przez handel na nasz koszt to w większości surowce wtórne. Dlaczego w Mikołowie niema skupów takich surowców? Dlaczego firmy zobligowane do sortowania śmieci w porozumieniu z wami zbijają kokosy zmuszając nas do zmiany mieszkań i podwórek w sortownie śmieci i jeszcze karzą nam płacić za wywóz gotowych, posortowanych frakcji zamiast wykonywać swoją robotę ew nam dopłacać za segregację? Niebawem temperatura pójdzie w górę, w mieszkaniach i na podwórkach zacznie śmierdzieć, pojawią się muchy a szczury będą znowu grasować w niezliczonych kubłach ze śmieciami. Czy tak trudno dostrzec zagrożenie epidemiologiczne z tym związane? Dlaczego miasto zamiast nam fundować kolejne podwyżki za wywóz tzw śmieci samo nie zorganizuje punktów skupu plastiku, szkła, makulatury albo i sortowni śmieci w której ktoś znalazł by zatrudnienie? Przecież huta szkła w Orzeszu zapłaci za całe butelki czy stłuczkę, za odzyskany papier zapłacą papiernie i zyska na tym ochrona lasów a zmielony plastik kupią lokalni producenci do wtryskarek. Cena złomu również rośnie z roku na rok... Oczywiście wymaga to myślenia i trochę zachodu, o wiele lepiej i łatwiej jest wam urzędnikom dogadać się z firmami odbierającymi ,, śmieci" i wraz z nimi łupić mieszkańców. A ludziska pokornie schylają głowy coraz bliżej ziemi, sortują, płaczą i płacą zamiast już dawno wywieźć taką władzę na taczkach tam gdzie jej miejsce...

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.