Mikołów - portal miejski mojMikolow.pl

Wiadomości z Mikołowa

Pół miliona na nagrody dla urzędników

  • Dodano: 2017-09-05 10:45, aktualizacja: 2017-09-05 18:05

Taka kwota została łącznie przyznana pracownikom Urzędu Miasta w obecnej kadencji burmistrza Stanisława Piechuli. Mieszkańców zastanawia jednak zasadność wręczenia urzędnikom nagród.

Jeden z mieszkańców Mikołowa i prezes Stowarzyszenia Reta wystosował kilkanaście dni temu pismo do miejskich włodarzy z wnioskiem o udostępnienie danych dotyczących nagród przyznanych urzędnikom w obecnej kadencji burmistrza Stanisława Piechuli:

- 504 069,52 złotych nagród przyznano w obecnej kadencji burmistrza Stanisław Piechula pracownikom Urząd Miasta Mikołów. Dużo to czy mało - niech każdy odpowie sobie sam. Dla ułatwienia porównania w innych miastach - to prawie 13 zł na mieszkańca. Zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych (art. 36.6) nagrodę można przyznać „za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej". W Mikołowie to prawo nie obowiązuje - nagrodę dostaje się za ukończenie semestru studiów lub zwykłą pracę - „dbałość o powierzone mienie" czy „dyspozycyjność". Hitem jest nagroda dla naczelnika, który dostaje ją za nadzór i samodzielność. Faktycznie - bardzo "szczególne osiągniecie" na kierowniczym stanowisku. I to wszystko w mieście, którego burmistrz stale powtarza, że na nic nie ma pieniędzy - czytamy na Facebookowym profilu Artura Wnuka.

W spisie nagród przyznanych pracownikom UM przekazanym naszej redakcji możemy odnaleźć zapisy, zgodnie z którymi naczelnicy i kierownicy poszczególnych jednostek otrzymują gratyfikację finansową za m.in. „nadzór i koordynację nad zadaniami i kompetencjami całego Wydziału" lub „za dobre przygotowanie merytoryczne do każdej sprawy oraz zaangażowanie w pracę i organizację pracy referatu", co wchodzi w zakres podstawowych obowiązków urzędnika wspomnianego szczebla. Wielu inspektorów otrzymało nagrodę finansową za „sumienne wykonywanie obowiązków". Przeważająca większość nagród zamyka się w granicach 400-600 złotych za 2016 rok. Większe kwoty otrzymali urzędnicy, którzy podjęli dodatkowe studia w celu podniesienia kwalifikacji zawodowych (ok. 1000-1500 złotych).

Widziałeś coś ciekawego? Daj Cynk! Nagrodzimy Twoją aktywność Daj Cynk

Wysokość nagród i zasadność ich przyznania stała się kością niezgody. Artur Wnuk tłumaczy, dlaczego zdecydował się ujawnić uzyskane z UM informacje:

- Zgodnie z prawem pracownicy samorządowi mogą otrzymywać nagrody wyłącznie za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej. Chciałem sprawdzić jak to jest w Mikołowie. Płacę tu podatki więc interesuję się tym jak są wydawane moje pieniądze. Kwoty nagród nie są szczególnie duże, ale nie to jest najważniejsze. Mam wrażenie, że nagrody w UM Mikołów dostaje się niezgodnie z prawem, często za samo przychodzenie do pracy i wypełnianie swoich podstawowych obowiązków. To musi być frustrujące dla tych pracowników, którzy faktycznie mogą się pochwalić wyjątkowymi osiągnięciami - mam wrażenie, że ci z kolei są niedoceniani... Wydatki urzędu powinny być jawne, taka jawność sprzyja wszystkim, no może poza tymi, którzy chcieliby coś „załatwić" - tłumaczy prezes Stowarzyszenia Reta

Stanisław Piechula broni jednak decyzji o przyznaniu gratyfikacji finansowej urzędnikom:

- Bardzo dobrze się stało, że P. Wnuk ruszył ten temat, bo mamy znowu szansę pokazać jak było, a jak jest, ale przede wszystkim trzeba po pierwsze stwierdzić, że gdy objąłem urząd okazało się, że niektórzy otrzymują stale bardzo znaczące nagrody i nie wynika to z czegoś sporadycznego, specjalnego, ale jest prawie stałym miesięcznym elementem pensji, więc trochę czasu zajęła zmiana całego systemu płac w taki sposób, by każda płaca zawierała typowe stałe elementy wynagrodzenia, a nagroda stała się czymś dodatkowym. Obecnie pracownik wyróżniający się, czy wykonujący, osiągający coś dodatkowego, podnoszący kwalifikacje itd., zgodnie z regulaminem,  może otrzymać nagrodę i takie nagrody są przydzielane - tłumaczy

Burmistrz powołuje się tu na wspomniany wcześniej art. 39 ustawy o pracownikach samorządowych, zatwierdzony i opracowany Zarządzeniem NR 775/090/2016 z dnia 22 marca 2016 roku Burmistrza Mikołowa, zgodnie z którym: „decyzję o przyznaniu nagrody i jej ostatecznej wysokości podejmuje Kierownik Urzędu, który bierze pod uwagę inicjowanie działań zmierzających do podnoszenia efektywności pracy, wykonywanie zadań wykraczających  poza zakres podstawowych obowiązków, za które pracownik nie otrzymuje dodatku specjalnego lub innych gratyfikacji pieniężnych, systematyczne i efektywne podnoszenie kwalifikacji zawodowych związanych z charakterem pracy, za które pracodawca nie poniósł kosztów finansowych".

Włodarze Mikołowa porównują także wysokość nagród przyznanych podczas dwóch lat sprawowania urzędu przez Stanisława Piechulę z wielkością gratifykacji finansowych przekazanych urzędnikom UM w trakcie ostatniej kadencji poprzedników Stanisława Piechuli - burmistrza Marka Balcera i wiceburmistrza Adama Putkowskiego. W 2015 i 2016 roku (dwa pierwsze lata rządów Stanisława Piechuli) na nagrody przeznaczono odpowiednio 268 249 i 210 362 złotych. Ostatnia kadencja Marka Balcera to kolejno w 2011 roku 734 266 złotych na nagrody, w 2012 roku 752 347 złotych, w 2013 roku 740 914 złotych i w 2014 roku 665 262 złotych.

Najnowsze informacje z Mikołowa w Twojej skrzynce e-mail.

Dodanie e-maila do bazy prenumeratorów oznacza akceptację regulaminu »

Dodaj komentarz

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.