Wiadomości z Mikołowa

Garaże przy Osiedlu Norwida jednak zostaną zburzone? Jest apel radnych PiS

  • Dodano: 2022-09-22 18:45

Wraca sprawa blisko 40 murowanych garaży w sąsiedztwie Osiedla Norwida. Radni Prawa i Sprawiedliwości wyszli z prośbą o ponowną analizę zasadności ich usunięcia. Kwestię poruszono podczas sierpniowej sesji Rady Miasta.

Sprawa wyburzenia 39 murowanych garaży przy Osiedlu Norwida ma swój początek kilka lat temu – na przełomie 2016 i 2017 roku pojawił się plan stworzenia strefy aktywności na działce między ulicami św. Wojciecha i Podleską. Inwestycja miała uwzględniać powstanie parku z torem dla rolkarzy, siłowni pod chmurką, ścianki wspinaczkowej, altan i górki do zjeżdżania na sankach, by miejsce to zapełniało się również zimą. Rozważano wówczas lokalizację tężni w tym miejscu – finalnie stanęła na Małych Plantach.

Chcemy wzorem innych miast przywrócić w centrum tereny zielone, szczególnie że mamy miejsce o znacznym areale, które można na ten cel wykorzystać. Dzięki temu pojawia się szansa na stworzenie zielonej enklawy w centrum Mikołowa. Wolny czas będą tu mogli spędzać rodzice z dziećmi, młodzież uprawiająca sporty, także osoby w średnim wieku i seniorzy pragnący np. pograć w szachy, poczytać lub po prostu odpocząć – mówił w rozmowie z „Gazetą Mikołowską” wiceburmistrz Mateusz Handel.

Garaże przy Osiedlu Norwida wkrótce znikną? Najemcy wciąż się sprzeciwiają

Już wtedy najemcy garaży - choć nie byli przeciwni stworzeniu parku – nie godzili się na zrównanie budynków z ziemią. Wielu z nich do dziś przekonanych jest, że skoro gmina nie budowała garaży w tym miejscu to nie ma prawa ich wyburzać. Znakomita większość garaży jest zajęta przez lokatorów nie tylko Osiedla Norwida, ale również Kochanowskiego czy ul. Podleskiej.

Mieszkańcy na początku 2017 roku wystosowali do burmistrza Stanisława Piechuli pismo z prośbą o zaniechanie decyzji o wyburzeniu, argumentując, że po likwidacji garaży drastycznie zmniejszy się i tak już niewielka liczba miejsc parkingowych na Osiedlu Norwida. Najemcy proponowali, aby zamiast wyburzać garaże odgrodzić je pasem zieleni w formie nasad drzew i krzewów od projektowanego parku, a także zmienić wyjazd na krótszą trasę ulicą Podleską, co rozwiązałoby problem przejeżdżania samochodów przez tereny zielone. Miasto przekonywało, że byłoby to przedkładanie interesu 40 osób nad potrzeby ogółu mieszkańców Mikołowa.

Dysponujemy kryjącym w sobie ogromny potencjał terenem, który może służyć wszystkim mikołowianom i mamy szansę to wykorzystać – podkreślał w rozmowie z „GM” zastępca burmistrza Mateusz Handel.

Warto przypomnieć, że murowane garaże powstały z inicjatywy kopalni Bolesław Śmiały, lecz dla pracowników Mifamy, Palenisk i Wirometu. Potem trafiły do Zespołu Opieki Zdrowotnej, który przekazał je gminie. W imieniu władz miasta są w administracji Zakładu Gospodarki Lokalowej.

Dodatkowo, rewitalizacja terenów zielonych w okolicy ulicy św. Wojciecha stała się przedmiotem jednego z projektów VI edycji Budżetu Obywatelskiego Mikołowa (pisaliśmy o tym w październiku ubiegłego roku). Mowa o inicjatywie „Nowe życie dla Parku Musioła”, która nie znalazła się w puli zwycięskich projektów. Na pomysł za 200 tysięcy złotych zagłosowało 361 osób.

Temat garaży wrócił na sierpniowej sesji Rady Miasta Mikołowa

Kwestia wyburzania garaży ponownie weszła na tapet podczas sierpniowej sesji Rady Miasta Mikołowa, gdy jeden z mieszkańców zakwestionował decyzję władz miasta, przekonując, że skoro na ten moment nie wiadomo do końca, jaka inwestycja zostanie przeprowadzona na działce na której stoją garaże to nie powinno się ich wyburzać, a sprzedać najemcom w cenie 25 tysięcy złotych za sztukę, co daje blisko milion złotych zysku dla miasta. Wyjaśnił również, że wyburzenie garaży będzie kosztować samorząd od 100 do 200 tysięcy złotych, wyjąwszy koszty utylizacji gruzu. Wątpliwości mikołowianina podzielili radna Stanisława Hajduk-Bies oraz radny Krzysztof Żur.

Radni PiS postanowili wrócić do sprawy przy pomocy interpelacji, wnosząc o ponowne przeanalizowanie zasadności tej decyzji.

Naszym zdaniem jest ona bowiem ewidentnie niekorzystna i przeciwna wyraźnie formułowanym oczekiwaniom obecnych, nierzadko wieloletnich użytkowników garaży. Od lat znany jest w Mikołowie problem braku miejsc postojowych dla zwiększającej się liczby samochodów. Dotyczy on zwłaszcza terenów w sąsiedztwie budynków wielorodzinnych, w tym na mikołowskich osiedlach mieszkaniowych. Po likwidacji garaży przechowywane w nich obecnie samochody będą musiały być parkowane w innych miejscach, co może jedynie pogłębić problem. Nie bez znaczenia pozostaje udogodnienie, jakim dla mieszkańca jest możliwość dysponowania garażem – przekonuje radny Adam Zawiszowski.

Mateusz Handel wyjaśnił w odpowiedzi, że umowy najmu zostały wypowiedziane już w 2017 roku, a 12 najemców zdało swoje garaże.

Istniejące garaże stoją w konflikcie z przyszłym projektem zagospodarowania terenu, który ma służyć społeczności mikołowian jako teren rekreacyjny. Wcześniejsze wypowiedzenie umów obecnym najemcom miało na celu przygotowanie ich do znalezienia alternatywnego miejsca parkowania samochodów. Dodatkowo, skala przyszłej inwestycji, a w następstwie liczba osób korzystających z omawianego terenu jest niewspółmiernie większa od indywidualnych interesów najemcy garaży. Mając na uwadze szeroko rozumiany interes społeczny decyzję o wyburzeniu omawianych garaży uważamy za konieczną, uzasadnioną i nieodwołalną – wyjaśnia wiceburmistrz Mikołowa.

Uważacie, że miasto postępuje słusznie? Dajcie znać w komentarzach!

Joanna ZegarlickaJoanna Zegarlicka
Źródło: Gazeta Mikołowska/sesja Rady Miasta/BIP Mikołów/własne

Następna informacja

Komentarze (4)    dodaj »

  • jorg

    Jeżeli urzędasy z piechulą rm i handlem na czele chcą przywrócić zielone terene w Mikołowie niech zaczną od betonozy na rynku .

  • Michu

    Jeśli mają plan usunięcia garaży, to najpierw powinni wyznaczyć teren i przygotować go do funkcji parkingu na co najmniej tyle miejsc ile planują wyburzyć.

  • jorg

    Podziękujcie piechuli i jego przydupasom z rm , sami wybraliście sobie takiego tłuka to teraz nie narzekać .:)

  • Michał

    Miasto powinno działać w interesie mieszkańców i ich reprezentować. Mniejszość to też mieszkańcy. Powinno dać alternatywę. Wtedy byłby wilk syty i owca cała. To samo tyczy się budek przy ul. św. Wojciecha, przeznaczonych do wyburzenia. Tu oprócz miejsca pracy handlujący tracą swój majątek, wypracowany własnymi rękoma. Taka inwestycja powinna uwzględniać plan B dla osób poszkodowanych a nie tylko plan urzędnika zza biurka. Miasto protestuje przeciw szybkiej kolei i sposobie działania a działa podobnie.

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu mojMikolow.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.