AKS Mikołów nie był łatwą przeszkodą dla Rozwoju Katowice. Nasz zespół przegrał z III-ligowcem tylko 0-1.
Spotkanie odbyło się w Katowicach na boisku Hetmana. W czasie gdy piłkarze biegali za piłką, niedaleko od obiektu odbywał się protest kierowców. Podobnie jak na ulicach, szalonego tempa nie było. Zresztą być nie mogło, ponieważ to dopiero początek przygowań do piłkarskiej wiosny.
W pierwszej połowie przewagę miał zespół z Katowic. Podopieczni Mirosława Smyły więcej przebywali przy piłce, częściej również atakowali. Gracze AKS-u jednak nie dali się zaskoczyć i do przerwy nie padła ani jedna bramka.
Pechowo rozpoczęła się druga część gry. Osiem minut po wznowieniu spotkania Mateusz Mączyński (który jesienią przebywał w Górniku Zabrze) odnalazł w polu karnym Macieja Wolnego, który z kilku mterów wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Katowiczanie kontrolowali przebieg gry i nie dali odebrać sobie zwycięstwa do końca spotkania.