Wiadomościdodaj ›

Jesteś tutaj: Strona główna »  Wiadomości »  Wiadomości lokalne

Gmina jest bezradna

Dodano 2-2-2012 | Źródło: Tygodnik Echo

Zdjęcie 1: Danuta Ratka, radna z Rety

Funkcjonowanie składu opałowego przy ul. Dziendziela w mikołowskiej dzielnicy Reta udowadnia, że zapisy planu zagospodarowania przestrzennego miasta bywają martwe. Handel węglem odbywa się bowiem od kilku miesięcy w miejscu, w którym zapisy planu tego nie przewidują. Pomimo to nie ma sposobu, aby zmusić dzierżawcę terenu do zaprzestania działalności. W dodatku mieszkańcy dzielnicy obawiają się, że skład węgla utrudni im codzienne życie.

 

Sprawę poruszyła publicznie Danuta Ratka, radna z Rety, przewodnicząca Rady Parafialnej przy parafii św. Antoniego z Padwy. Na listopadowej sesji zgłosiła interpelację.

- Zaczęło się w październiku ubiegłego roku. Przybywało składowanego węgla - 45 metrów od ściany frontowej kościoła. To był szok dla mnie, proboszcza i parafian. Kościół został poświęcony w grudniu 2009 r. To nie tylko miejsce kultu religijnego, które powinno być chronione, ale także budowla, której elewację wykonano z cegły klinkierowej i jasnego kamienia.

 

Kto będzie je czyścił, kiedy w suche dni pył węglowy będzie osiadał na kościele? - Wiem, ile wysiłku i wyrzeczeń kosztowała parafię ta budowa. Nie można tego bezkarnie niszczyć - mówi Danuta Ratka. Radna twierdzi, że w suche i wietrzne dni pył może rozchodzić się nawet do 200-300 metrów, zagrażając również pobliskim domom jednorodzinnym i blokom "tarasowcom".

 

Jak informuje nas Wojciech Grzbiela, naczelnik Wydziału Gospodarki Mieniem Urzędu Miejskiego w Mikołowie, skład węgla nie powinien istnieć przy ul. Dziendziela. Plan zagospodarowania przestrzennego nie przewiduje w tym miejscu tego typu działalność gospodarczej. W zasadzie nie przewiduje żadnej działalności. Działki leżą w pasie skrzyżowania dróg krajowych nr 81 i 44. W obowiązującym planie to teren przeznaczony pod węzeł drogowy.

 

- Ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym nie przewiduje żadnych sankcji dla naruszającego zapisy planu. Byliśmy w Samorządowym Kolegium Odwoławczym na konsultacjach i czekamy na opinię SKO - mówi naczelnik Grzbiela. Jak słyszymy od naczelnika, Straż Miejska również nie może wypisywać mandatów za działalność niezgodną z zapisami planu zagospodarowania przestrzennego. Chyba, że ktoś ewidentnie naruszałby mir społeczny (hałas, intensywny ruch samochodów, działalność magazynowa).

 

Danuta Ratka podniosła w interpelacji, że od strony ul. Dziendziela dzierżawca zaczął też budować ponad dwumetrowy, betonowy błot z elementów prefabrykowanych. Taka inwestycja, od strony drogi publicznej, wymaga zgłoszenia i wydania stosownego pozwolenia. Po kontroli Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Mikołowie okazało się, że ogrodzenie powstało nielegalnie. Jak informuje nas, inspektor Tomasz Kwiecień, dzierżawca zobowiązał się do rozbiórki płotu w terminie do 15 stycznia br. Byliśmy na miejscu 27 stycznia. Płot nadal stał. PINB zapowiada, że podejmie kolejne kroki administracyjne w tej sprawie.

 

Na działkach przy skrzyżowaniu tras DK nr 81 i DK nr 44 już wcześniej prowadzono działalność gospodarczą - handlowano samochodami. Pytamy naczelnika Grzbielę, czy zgodnie z zapisami planu? - Był to w zasadzie parking. Powstał jeszcze przed kościołem i obecnym planem zagospodarowania. Czasem tylko ktoś zapalił tam silnik, wyjechał lub wyjechał... To było dopuszczalne i nikomu nie przeszkadzało - mówi W. Grzbiela.

 

Z powyższego wynikałoby, że funkcjonowanie składu opałowego nie jest ewidentnie uciążliwe. Ponadto przepisy są na tyle nieprecyzyjne, że można je bezkarnie naruszać, ale do momentu aż komuś to nie przeszkadza. W tym konkretnym przypadku parafii i okolicznym mieszkańcom.

 

Sporny teren jest własnością poznańskiego biznesmena. Dzierżawi go mikołowska firma Presspol II, zajmująca się handlem węglem. O komentarz poprosiliśmy właściciela terenu, Jerzego Strzelewicza. - Dziwi mnie, że stwarza się sztuczne i absurdalne problemy. Gmina Mikołów chętnie wyciąga rękę po pieniądze. Płacę przecież podatek gruntowy (wysoki - bo osoby prawnej pod działalność gospodarczą). Mój dzierżawca także płaci podatki. Przepisy ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym mówią, że tereny których przeznaczenie plan miejscowy zmienia, mogą być wykorzystywane w sposób dotychczasowy do czasu ich zagospodarowania zgodnie z tym planem (w tym przypadku pod węzeł drogowy). Nakaz znalezienia innej lokalizacji dla składu węgla jest więc bezzasadny - mówi Jerzy Strzelewicz.

 

- Parafia nie jest stroną w tej sprawie, a mam wrażenie że jest faworyzowana. Moje działki sąsiadują z drogami publicznymi. Jeśli burmistrz lub radna chcą stworzyć jakieś piękne widok wokół kościoła, to niech kupią od mnie grunt. Chętnie usiądę z nimi do stołu. Jako właściciel nie chcę mieć problemów ani z gminą, ani z parafią. Uważam ponadto, że twierdzenie radnej, iż pył ze składowanego węgla będzie osadzał się na elewację świątyni czy na okoliczne budynki, są za grubo przesadzone. Jestem też ciekaw, co byłoby bardziej uciążliwe dla okolicy: skład węgla czy dwupoziomowa jezdnia, która docelowo ma powstać w tym miejscu? - daje właściciel działek.

 

Jak poinformował nas naczelnik Grzbiela - według gminy - przepisy na które powołuje się właściciel terenu, nie znajdują zastosowania w przypadku ul. Dziendziela.

 

Fot. Piotr Kaczmarczyk

 

Tekst pochodzi z tygodnika Echo, który ukazuje się w kioskach w każdą środę.








Komentarze (2)     dodaj nowy komentarz »

  • prywatność żecz świenta (kopel) | 10 luty 2012Ocena: 6Głosy: 8dodaj ocenędodaj ocenę
    kopel -  prywatność żecz świenta dała bypani spokuj urząd ma pdatek a koścół tolko wdatek katolik
  • z igły zrobią widły! (zniesmaczona) | 6 luty 2012Ocena: -6Głosy: 20dodaj ocenędodaj ocenę
    zniesmaczona -  z igły zrobią widły! Czyżby Pani radna w porozumieniu z Księdzem planowała w tamtych rejonach zrobienie cmentarza? Na wspomnianym wyżej terenie stoją tylko samochody ciężarowe, a tak się składa, że jest to akurat pomiędzy domem Pani Danuty i Farą Księdza! Księdzu udało się już usunąć komis samochodowy, który był naprzeciw Kościoła, natomiast z tym terenem gdzie "rzekomo" jest skup węgla - to już Ksiądz sam sobie rady chyba nie umie dać! Dajcie spokój i zabierzcie się za to co jest faktycznie potrzebne!! Niech Pani radna pomyśli o kamerach pod tunelami...choć ona raczej piechotą nie chodzi...!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

R E K L A M A
zmień miasto: słonecznie14°C portal należy do sieci BliżejMiasta.pl
340

Twój schowek