Wiadomościdodaj ›

Jesteś tutaj: Strona główna »  Wiadomości »  Ciekawe artykuły

Czy w Szpitalu Powiatowym powstanie okno życia?

Dodano 22-2-2012 | Źródło: Tygodnik Echo

Zdjęcie 1: Radny Adam Myszor

Adam Myszor, 23-letni radny powiatowy zawnioskował o utworzenie w szpitalu przy ul. Waryńskiego okna życia. To miejsce, gdzie matka, która nie chce opiekować się swoim nowo narodzonym dzieckiem, może je pozostawić anonimowo, nie narażając go na niebezpieczeństwo, a siebie na jakiejkolwiek konsekwencje.

 

Radny Myszor swoją propozycją zaskoczył powiatowych decydentów. Zarząd starostwa nie mówi nie, ale jest kilka "ale". Na razie komisja zdrowia i spraw społecznych Rady Powiatu, 15 lutego pozytywnie przegłosowała propozycję radnego.

 

Co jakiś czas media donoszą o noworodkach, które z różnych przyczyn matka porzuciła w śmietniku lub jakiś ustronnych miejscach. Okna życia dają alternatywę dla tak szokujących przypadków. Pierwsze w Polsce otwarte zostało w 2006 r. w Krakowie u sióstr nazaretanek. Do marca 2011 r. w 45 oknach życia (m.in. w Katowicach, Sosnowcu, Rybniku, Gliwicach i Piekarach Śląskich) udało się uratować 33 noworodki. Okno życia można otworzyć z zewnątrz. W środku jest miejsce na pozostawienie niemowlęcia. Zamontowane jest tam ogrzewanie oraz wentylacja. Po otwarciu okna uruchamiana jest sygnalizacja, która wzywa znajdujących się w pobliżu opiekunów. Po noworodka przyjeżdża pogotowie ratunkowe. Dziecko przechodzi badania w szpitalu, a następnie kierowane jest do pogotowia rodzinnego. Równolegle uruchamiana jest procedura nadania mu tożsamości i rozpoczynana jest procedura adopcyjna.

 

Radny Myszor mówi, że na pomysł utworzenia okna życia w Szpitalu Powiatowym wpadł z powodów prozaicznych.

- Podczas ostatnich mrozów dochodzących do minus 20 stopni Celsjusza wysiadł mi w domu piec centralnego ogrzewania. Mieliśmy tylko 5 stopni. Było to bardzo uciążliwe. Wtedy pomyślałem, jak muszą czuć się w zimie małe, bezbronne dzieci. Do tego doszły doniesienia medialne z Piekar Śląskich, gdzie w grudniu dzięki oknu życia uratowano dwudniową dziewczynkę. Nie bez znaczenia był też list abp. Wiktora Skworca do diecezjan, w którym przypomniał o oknach życia - mówi Adam Myszor.

 

6 lutego radny zgłosił interpelację, pytając ile kosztowałoby utworzenie okna życia w Szpitalu Powiatowym. 15 lutego jego pomysł poparła komisja zdrowia i spraw społecznych Rady Powiatu Mikołowskiego.

- Rozmawiałem 20 lutego ze starostą Henrykiem Jaroszkiem, który zapewnił mnie, że jeżeli będą warunki techniczne w szpitalu, to okno tam powstanie.

 

Według szacunków radnego inwestycja może kosztować od pięciu do kilkunastu tysięcy złotych.

- Można zastosować m.in., tańszy czujnik wagowy, zamiast tego w drzwiczkach. To nie są duże pieniądze. Tyle wydaje się na jakieś foldery czy materiały promocyjne - mówi Adam Myszor.

 

Radny rozmawiał też o swoim pomyśle z Krystyną Smoczyńską, prezes spółki Centrum Zdrowia, która administruje Szpitalem Powiatowym w Mikołowie.

- Pierwsze spotkanie było obiecujące. Potem jednak pani prezes sugerowała m.in., że lepszym miejscem dla okna życia byłby Szpital św. Józefa, prowadzony przez siostry boromeuszki. Myślę jednak, że samorząd i państwo nie może uciekać od problemów społecznych. To także nasze zadanie. Szpital Powiatowy ma odpowiednie zaplecze - blok porodowy i oddział ginekologiczno-położniczy.

 

- Idea utworzenia okna życia jest szczytna i ze wszech miar godna uwagi, ale musimy temat przeanalizować na spokojnie - mówi wicestarosta Henryk Zawiszowski. - Nie wykluczam urządzenia okna życia w Szpitalu Powiatowym, ale wcale nie jest powiedziane, że to jedyne i najlepsze miejsce na tego typu instytucję. Czekam na informacje od ks. Krzysztofa Bąka, dyrektora Caritas Archidiecezji Katowickiej, który ma doświadczenia w tego typu działalności. Także siostry boromeuszki i prowadzony przez nie Szpital św. Józefa mógłby prowadzić okno życia. większość tych instytucji w Polsce prowadzą domy zakonne - kontynuuje H. Zawiszowski i dodaje: - Mamy wiele potrzeb w dziedzinie pomocy społecznej. Nie ma w Mikołowie noclegowni, z której korzystałoby wielu bezdomnych. W Powiatowym Centrum Pomocy Rodziny brakuje pokoju, w którym mogłyby przebywać dzieci przywiezione przez policję po domowych i ulicznych interwencjach.

 

Wicestarosta wyjaśnia, że argument, iż Szpital Powiatowy jest najlepszym miejscem na okno życia, bo funkcjonuje tam oddział ginekologiczno-położniczy nie do końca jest trafiony. - Zgodnie z procedurą, nasz szpital nie mógłby się zając dzieckiem pozostawionym przez matkę w oknie życia. Przewiezione zostałoby do Ligoty i tam zbadane - wyjaśnia H. Zawiszowski.
O komentarz poprosiliśmy Krystynę Smoczyńską, prezes spółki Centrum Zdrowia: - Sprawa jest bardzo świeża, w piątek, 17 lutego dostaliśmy pismo z interpelacją radnego. Obecnie wypracowujemy stanowisko w tej sprawie, które najpierw przedstawimy staroście. Na komisji zdrowia nie byłam, więc trudno mi cokolwiek na tym etapie komentować.

 

Tekst pochodzi z tygodnika Echo, który ukazuje się w kioskach w każdą środę.






Komentarze (1)     dodaj nowy komentarz »

  • okno życia (A****a) | 25 luty 2012Ocena: 0Głosy: 36dodaj ocenędodaj ocenę
    A****a -  okno życia Brawo Panie Adamie!Trzymam kciuki aby ten pomysł został zrealizowany jak najszybciej:)

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

R E K L A M A
zmień miasto: słonecznie14°C portal należy do sieci BliżejMiasta.pl
340

Twój schowek